czwartek, 2 stycznia 2014

Rysowniczka

 Rysowniczka

Pierwszy dzień w szkole.

Koniec Wakacji. Jutro Julia ma iść do liceum plastycznego, stresuje się, ponieważ jako jedyna ze swoich znajomych wybrała ten kierunek i nikogo nie zna w swojej nowej klasie. Julia jest brunetką o włosach do ramion z postrzępioną grzywka, oczy ma piwne, brwi grube, łączące sie paroma włoskami, usta duże,nos średniej wielkości nie za duży nie za mały, jest szczupła   i piękna, ale nie zauważa tego. Uważa, że jest jak kościotrup, a jej wargi  zajmujące połowę twarzy aż proszą się o złośliwe komentarze typu  "Wary obciągary". Jest strasznie zakompleksioną, skromna i nieśmiała dziewczyną, łatwo ja zawstydzić. W poprzedniej klasie miała dwie koleżanki Barbarę i  Renate. Barbara była typem przywódczyni, decydowała o wszystkim co miały razem robić . Renata była zabawna zawsze potrafiła rozśmieszyć, gadatliwa w przeciwieństwie do Julii, ale ich drogi już się rozeszły Renata i Baśka poszły do tego samego liceum w innej miejscowości. Julia wybrała liceum plastyczne 8 km od swojej miejscowości będzie dojeżdżać autobusami. Zawsze kochała rysować i robić zdjęcia, ma wielki talent. Swoje rysunki i fotografie publikuje na swoim blogu, oczywiście anonimowo podpisuje się jako rysowniczka. Każdą wolna chwile spędza na szkicowaniu czegoś lub  fotografowaniu ludzi, kwiatów, zwierząt, budynków i wszystkiego co się da.
Siedząc swoim pokoju, słuchając muzyki i przeglądając ciuchy  na jutro rozmyśla  z kim będzie w klasie, co się przez ten rok szkolny wydarzy, czy spotka swojego "księcia z bajki " , swojego "Romea". Co do Romea od zawsze jej dokuczali znajomi, rodzina  mówiąc gdzie masz swojego Romea itp. Denerwowało ja to strasznie, ale teraz, gdy skończyła 16 lat marzy by pojawił sie ten jedyny i zabrał do krainy miłości, daleko od tego koszmaru co ja otacza.
Młodsza siostra Julii jest adorowana przez wszystkich, wszyscy ja lubią i nie dziwne jest wesoła rozgadana, wszędzie jej pełno. Nawet ich rodzice ulegają rozkosznej Karolinie pozwalając jej na wszystko, rozpieszczają ją i zawsze chcą spędzać z nią czas, rozmawiają, grają w gry wieczorami oglądają wspólnie filmy, a Julie  odkąd maja drugą  córkę wrzucili na boczny plan, zawsze ma pomagać we wszystkim w domu, uczyć się, pomagać siostrze w nauce tylko wszystko od niej wymagają. Przynajmniej Julia tak sądzi...
Nastał nowy dzień, pierwszy dzień w szkole. Julia ubrana jest w białą bluzkę i czarna spódnice i balerinki, wszystko wisi na niej jak na wieszaku, wkurza ją, że nic na niej dobrze nie leży. Przez swoja młodszą o rok głupawa siostrę nawet nie zdarzyła się uczesać. Karolina lubiła o siebie dbać, miała piękne brązowe długie włosy i jak ona piwne oczy, wargi miała idealnej wielkości nie za duże nie za małe, których Julka zawsze jej zazdrościła, ale jej nos przeciwieństwie do nosa starszej siostry był odrobinę za duży, ale nie przejmowała się tym. Uwielbiała robić sobie różne wymyślne fryzury to warkocz francuski, to jakieś koczki, kucyki. Oprócz talentu do fryzur, potrafiła być nie złą bałaganiarą zawsze zostawiała porozrzucane gumki, spinki wsuwki, a szczotki i grzebienie nie wiadomo gdzie są.
Julia: Karola gdzie jest ta cholerna szczotka
Mama: Julka nie wyrażaj się tak
Karolina: Nie wiem zobacz w łaziance, ja już wychodzę. Cześć wszystkim.
Mama: Cześć. Julia ty tez się zbieraj zaraz masz autobus, spóźnisz się, chodź coś zjeść i już się nie strój
Julia: OK. już idę
Mama: Masz kanapkę z dżemem
Wzięła kanapkę do reki, gryząc, odrobinę dżemu zsunęło się z kromki na bluzkę
Julia: O kuźwa teraz. Musze się przebrać.
Mama: Nie zdążysz leć na autobus nikt nie zaważy, nie jest tak źle.

Wchodząc do klasy wyglądała jak bezdomna rozczochrane włosy bluzka poplamiona i jeszcze spóźniona  jakaś katastrofa. Stojąc w drzwiach zauważyła pięknego szatyna o czekoladowych oczach, strasznie jej sie spodobał, serce jej biło jak młot, nogi jak z waty.  W klasie zauważyła tylko dwa miejsca wolne obok jakiegoś grubego przepoconego chłopaka, o rudych włosach i piegach na twarzy oraz obok przystojnego szatyna. Podeszła o ławki w której siedział przystojniak. Już miała siadać, ale nagle jakać dziewczyna postukała ją po plecach
Oliwia: Hej chyba nie chcesz siąść koło mojego chłopaka.
Dziewczyny z lustrzyły siebie nawzajem. Oliwia była piękną blondynka o włosach długich aż do pasa, błękitnych oczach i figurze o jakiej marzy każda dziewczyna.   Z charaktery była ta wredna, nie miła i rządzącą wszystkimi. Julia nawet się do niej nie porównywała. Odeszła bez słowa, w kierunku rudego chłopca, nagle o coś zahaczyła noga i podkneła się, upuściła torebkę, a jej zawartość wylądowała na ziemi,  Wszyscy zaczęli się śmiać,nauczycielka uspokajała uczniów, nastolatka pozbierała wszystko z ziemi i zawstydzona usiadła obok chłopca który chcąc okazań nie chęć odsuną się do końca ławki i do końca lekcji słyszała wyśmiewające szepty

Okazało się, że ich wychowawczynią będzie nauczycielka od polskiego, a lekcje plastyki będą tylko 2 razy w tygodniu w pierwszej klasie. Można zapisać się na zajęcia pozalekcyjne, między którymi były także zajęcia z rysunku i fotografii.
 Julka wracając ze szkoły rozmyślała:
Julia: Hmm Co za beznadziejny dzień wszystko poszło nie tak, ale ten chłopak boski chciałabym żeby wziął mnie w ramiona i pocałował złapał, za rękę jejciu chciałabym żeby zwrócił na mnie uwagę, ale to nie możliwe po tym co dziś się wydarzyło nikt już się do mnie nie odezwie, masakra  nie chce iść jutro do szkoły.
W domu przy obiedzie:
Mama: Jak tam w szkole dziewczyny ?
Julia: W porządku. Będą zajęcia pozalekcyjne z fotografii i z rysunku i chyba się na oba za pisze, a po za...
Tu wtrąciła się Karolina i nie dała dokończyć siostrze zdania.
Karolina: U mnie było suuuuupeeer. Daniel znowu świrował, Ja z Elizą i Magda obgadaliśmy wszystko co było na wakacjach...
Myśli Julii: Tak tak tak najważniejsze jakie głupoty działy sie u Karoli w szkole. Nikogo nie obchodzi, że miałam piekło i poniżyłam się przed chłopakiem mojego życia. I dobrze nie chce by wiedzieli o tym wszystkim, na pewno by powiedzieli, że przesadzam. A o nim na pewno nikomu nie powiem  jak on ma na imię te czekoladowe oczy. W rzeczywistym świecie jesteś mi zakazany ale w mych marzeniach, mych snach jesteś mój. Mój nie znajmy, nieznajomy czekoladowo oki szatyn i ja hmmm jak on się zwie ten mój nieznajomy Romeo.
Mama: Julia, Julia JULKA!!!! Jedz  bo ci wystygnie...

Julia zamkniętą w swoim pokoju słucha muzyki, weszła na swojego bloga oprócz rysunków i fotografii dodaje także wpisy z własnymi przemyśleniami lub opisuje jaki miała dzisiaj dzień
Dziś napisała na blogu:

Koszmarny początek szkoły :(, ale ten czekoladowo oki nie znajomy. hmm jak on sie zwie.... Nie mogę przestać o nim myśleć...


                                                          Rysowniczka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz